ENG WIRTUALNA UCZELNIA
x
STRONA GŁÓWNA22 października 2014
PEOPLE ARE STRANGE

PEOPLE ARE STRANGE
wernisaż: 23 października (czwartek), godz. 18.00
24 października – 23 listopada 2014 (sala główna)

Artyści: Justyna Adamczyk, Ewa Axelrad, Marta Borkowska, Ola Cieślak, Martyna Jakubowska, Łukasz Jastrubczak, Ewa Juszkiewicz, Anna Orlikowska, Konrad Smoleński, Kamil Strudziński, Iza Tarasewicz, Mariusz Tarkawian, Pi Pa Piwosz Patrycja, Aleksandra Urban, Małgorzata Wielek-Mandrela

Kurator: Ewelina Bobińska

W języku angielskim przymiotnik strange (dziwny) jest niemal bliźniakiem rzeczownika stranger (obcy). Ta osobliwa relacja jest odzwierciedleniem powszechnej, niezależnej od kultury czy geografii konotacji. Obcy – ukształtowany poza homogeniczną strukturą grupy – jest nosicielem odmiennych wartości, przeto w odczuciu „prawowitych” obywateli może być potencjalnym zagrożeniem dla ładu wypracowanego w danej społeczności.

W przyrodzie niektóre gatunki wypracowują zewnętrzne cechy fizyczne, które pozwalają na czasowe przeobrażenie i upodobnienie się do otoczenia – przy jednoczesnym wewnętrznym zachowaniu cech właściwych swojemu rodzajowi. We współczesnym świecie Obcy kamufluje się w wielkiej aglomeracji, anonimowym tłumie. Rzeczywistość pozwala na przywdziewanie masek ogłady, poprawności społecznej uszytej na miarę, z zachowaniem podszewki przyjętego kulturowo dystansu, dyskrecji w sprawach prywatnych. Podszewki i kieszenie tego kostiumu Superego kryją wybujałe fantazje, hamowane impulsy zwierzęcej natury Id, a czasem mroczne czeluści występków, które pozostają ukryte przed światem.

Kontekstem dla wystawy „People are strange” może być klimat filmu „Siedem” Davida Finchera, w którym para detektywów (Morgan Freeman, Brad Pitt) zgłębia historię morderstw opartych o motyw katechizmowych siedmiu grzechów głównych. Wkraczając w prywatne przestrzenie mieszkań ofiar, tropią ślady drugiej strony osobowości, tej, która uwalnia się, gdy „nosiciel” wycofuje się z aktywności międzyludzkiej i zostaje sam. Widz odkrywa naturę z pozoru porządnych obywateli, lub przynajmniej mających akceptowalne miejsce w społeczeństwie, którzy w ukryciu hołdują swym słabościom, obsesjom czy natręctwom. Zwiedzający wystawę „People are strange” może przyjąć rolę detektywa, może być Sprawiedliwym, który chętnie wymierzyłby srogą karę obserwowanym, lub może z uśmiechem przyznać, że zaglądając do umysłu podobnego do swojego marzy o wolności i nieskrępowaniu obowiązującymi normami i sam pragnie pofolgować swoim grzeszkom. / EB /

www.bwa.olsztyn.pl