ENG WIRTUALNA UCZELNIA
x
STRONA GŁÓWNA11 września 2017
Pamięć o Czapskim Romuald Oramus, malarstwo

Pawilon Józefa Czapskiego
Muzeum im. Emeryka Hutten – Czapskiego
Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie
ul. Piłsudskiego 12

21. 09. – 22. 10. 2017 r.

 

Muzeum Narodowe w Krakowie w Pawilonie Józefa Czapskiego prezentuje wystawę prac malarskich wybitnego współczesnego artysty Romualda Oramusa. Ta kameralna ekspozycja ogranicza się do 24 prac z kilku cykli ilustrujących wielowątkowość jego twórczości.
Wybór miejsca dla wystawy od samego początku determinowała postać Józefa Czapskiego, jego wyjątkowa osobowość, a przede wszystkim to, jak widział i rozumiał malarstwo. Ten należący przed wojną do kapistów artysta, po wojnie, żyjąc już na emigracji, był dla wielu twórców i krytyków w Polsce źródłem dla definiowania istoty sztuki. Przez swe długie
i niezmiernie twórcze życie, odkrywany przez kolejne pokolenia młodych adeptów sztuki, był również inspiracją dla bohatera tej wystawy.

Choć intymny świat, do jakiego zaprasza nas Romuald Oramus, to rzeczywistość zgoła inna niż ta, której się przyglądał Czapski, to u obu artystów można dostrzec zbieżne emocje. Obaj przyglądają się człowiekowi, jego życiu widzianemu nie tylko w warunkach banalnej codzienności, ale również w szerszej, metafizycznej czy wręcz eschatologicznej perspektywie – na tle historii i utrwalonych mitów kultury. Świat, jaki wyłania się z obrazów Oramusa, jest nieoczywisty, czasami zupełnie niedzisiejszy, tak jak i postacie, które go zaludniają. Tym, co łączy prace na wystawie, jest czas, chęć zatrzymania go, spowolnienia, a idąc dalej – tęsknota za czasem minionym. Poczynając od obrazów z początku lat 80., a kończąc na tych ostatnich z pierwszej dekady XXI wieku, można prześledzić to, w jaki sposób artysta poszukuje coraz to nowych środków wyrazu. Od pokazywania ludzi groteskowo, czasami wręcz prześmiewczo, jak w pracach z cykli Czas zatrzymany czy Funeralia, na których są ciasno stłoczeni w kadrze płótna, zagęszczeni, wręcz na siebie nachodzą, poprzez oczyszczenie przestrzeni i marginalizację postaci, jak w Ucztach, oraz dyskretne i subtelne podglądanie, jak w Rytuałach codzienności, do zupełnego braku obecności człowieka, jak w na obrazach z cyklu Katedry, gdzie artysta gra już tylko abstrakcyjną formą i barwą.

Ta różnorodność i upodobanie do zmian widoczne na wystawie, bogactwo emocji widziane w kalejdoskopie ludzkich zachowań czyni twórczość Oramusa, a tym samym wystawę, niezwykle ciekawą i ważną. To przypowieść o nas, o naszych tęsknotach i o CZASIE, który biegnie nieubłaganie, a który tak bardzo nieraz chcemy zatrzymać!

Anna Budzałek, kurator wystawy, MNK
www.mnk.pl